Tuesday, January 23, 2007

...a dzis mi się ZENIT marzy i cała moja pasja...


...kiedy przemarzniętych rąk nie czułam, skupiona w sobie na moim kochanym zenitowskim obiektywie:)

widziałam dzięki niemu inne zycie i tym się cieszyłam!!

7 comments:

Anonymous said...

to jest niesamowite!ibie piszemy na blogach o pasji nie mowiac ani slowa o tym jak dziala ten metaficzny przekaz no no:)a pasje db miec i db wiedziec jakie jej imie, gdzie jej szukac i w jaki sposob realizowac:)a potem to juz sielanka....:)))zycze nie tylko spelnienia pasji, ale tez wielu obiektów do fotografowania:)

she said...

:):) dzięki rozmarzony mamucie :):

Anonymous said...

Mieć PASJE...piękna rzecz !!! A jak jest jeszcze "ją" z kim realizować, to dopiero jest COŚ;)
Ach...

Greetings and a low bow.

Anonymous said...

ach... tak jest Mr K:) Jeszcze zeby tak sie lenistwo ze mnie wykurzyło:):) hah

Anonymous said...

Powiedzmy tej "zarazie" stanowcze ..........NIE!!!...........
bo i mnie dość często ogarnia w chwilach najmniej właściwych...


A nie myślałaś może czasem o jakiejś dawce adrenaliny?;)

Moja propozycja to: ->

http://media.skoopy.com/vids/vid_01316.wmv

Ja to bym chyba jednak wolał póki co na bungee;)

Anonymous said...

hahahaahhahah....
Kipek that was crazy!!!!!
Madness can also be a passion!!!hehe

Anonymous said...

Nioch nioch nioch...oglądnij,bo to dopiero pasja;-) A Ty się śmiać lubisz: http://kelebrin.blox.pl/2007/01/Nioch-nioch-nioch.html