Friday, March 30, 2007

pozdrawiam wszystkich z lotniska!!!!!!!!!!!!!!!!!!hehehe


...za 55 minut wylatuje z Florydy a potem jeszcze troszke i będę w domeczku!! haha

a na ten moment zyczę wam...

SMACZNEGO!! hehe LUNCH TIME! hahahaha

Friday, March 23, 2007


serce jak raz poczuje to zmienia swój kształt na zawsze!


i tego nie da się juz odwrócic...


Thursday, March 22, 2007

Jeszcze 8 Dni zostalo...
i

JADE STĄD!!!!


Jeeeeeeeeeeeeeee...!!!!!!!!!!!!!!!!

spakuje moje manele, miliony bibelotów i rzuce sie w ramiona wolnosci!!


pojde z Dzoaną na KAWĘ i znów przesiedze 3 godziny w Sturbacksie smiejąc sie i wygłupiając

mając ograniczenie czasowe daleko w d...hehe

A POTEM....

pierwsza rzecz jaką zrobie po powrocie do domu to...
rzucę sie na łózko i w końcu się WYSPIE!!!!


ahahhahahah

lalali lalalo lalae eeeejeeeeeeeee!!!!

Tuesday, March 20, 2007

...dzis szaro i ponuro...
cisza daje wytchnienie
...i budzi niepokoj jutra...
samotnia tego miejsca powraca mnie myslami do dawnych czasow



do miekkiej barwy lampkowego swiatla
do znajomych scian...
do glosow rozmow
do...smiechu i krzyku:)

do nieznajomych ulic tych bezimiennych i... tych bliskich
i do spacerow niby dokads a donikad
tak po prostu...

mysle o marzeniach...
o idealach...
o skladanych w sobie obietnicach
o rozterkach serca i o jego niestrudzonym biciu,
wyniklym z prostego i nie-prostego porywu

o pasjach i realizacjach
o uczuciach i konsekwencjach
o pytaniach i odpowiedziach
o slowach slyszanych...
i tych skrytych...
nigdy nie wypowiedzianych


moje zycie dwubiegunowe sie wydaje...
w szybkim tempie przemierzylo ostatnie pol roku,
i ...zatrzymalo sie w czasie jednoczesnie

Teraz z kazdym dniem ....blizej siebie
blizej tego, co moje,
i tego co niewiadome

...i choc cala JA juz wybiegam w sobie, by znów zyc swoim zyciem
to uczucie we mnie nie koi do konca...
pozostawia slad nostalgii...i cien tajemnicy...


...moje miejsce na tym swiecie....

Thursday, March 15, 2007

Dzień dobry Słonce moje...

...kolorze krawatu błekitnego
...miękka szarosci jedwabnej koszuli,
spoczętej na barczystych ramionach...

Dzien dobry zaspane w pieleszach białej zimy

Powieki
...wybudzane musnięciem delikatnego pocałunku

Dzien dobry tajemnico życia
...rumieńcu na policzku i
...namietnosci rozgoszczona w ciele...

Dzien dobry ma Miłosci:)

Wednesday, March 14, 2007


"Jedynym miejscem poza Niebiem, gdzie mozesz byc doskonale zabezpieczony przed wszystkimi niebezpieczeństwami miłosci jest...

Piekło"

[C.S Lewis- 'Cztery miłosci']

Friday, March 9, 2007

It's magic!!

5 marzec 2007...
godzina: 20:00
waga: 3345 gr
wzrost: 52cm
IMIĘ: LEA:)

cechy charakterstyczne: KOCHANA PRZEZ WSZYSTKICH:)


AAAAAAAAAAAAAA!!
Jestem ciocią po raz drugi!!! JEEEAH!

Moja pierwsza miłosc to Oliwia:):)

Oliwka ma 5,5 lat:)
..piękne malinowe usta, burzę loków i spryciula z niej niezła!!
a wszystko to odziedziczyła po cioci oczywiscie
...jak i urodę! hahahah
(zartuję! mama i tata to liderzy!) :):)
całusy dla całej czwórki!!!
JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!
AAAAAle się ciesze!
Gratulacje dla Was:)!!!!!!

Thursday, March 8, 2007

z okazji Dnia Kobiet...


...WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DROGIE KOBIETKI:):):)
i te małe i te duże oczywiscie!!!

Tuesday, March 6, 2007

...where dreams come true..

DISNEY WORLD

dwa dni wolnego...
dla jednych niewiele,
dla innych duzo!
a dla mnie TAK: "juhu"!!!!

in Orlando

Przystanek I. Epcot

























Przystanek II Animal Kingtom



















Przystanek III Magic Kingtom



















Przystanek IV Busch Gardens in Tampa



















ZAŁOGA:):):)










PROWADZENIE hehehehe









Friday, March 2, 2007

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAAAA...


...czasem osiagamy taki stan w sobie, ze tylko krzyk potrafi wyrazic to najmocniej. ..kiedy nic nie wychodzi...wszystko drazni...a całe ciało aż piszczy i najchętniej chciało by kogos powalic...znokautowac...!!!...albo siebie wystrzelic w kosmos!!

(jak całe moje "dzis")


...i przychodzi moment...jedna chwila lub dwie w zaczytaniu, w uniesieniu... i wszystko nagle się uspakaja..ucicha...i uswiadamiasz sobie, jak duzo miejsca zajmuje w twej łepetynie...

GŁUPOTA!!! hahahaha

tak...głupota!! ..czyli to cholerne wybieganie "w przyszłosc", albo celebrowanie tego, "co było" (o czym pisze Gianna w swych pieknych postach:):))

iiiiiiiii...znów powraca równowaga...błoga "homeostaza"- kolejne wyjscie z "niewoli rzeczy, troski, pieprzot i bibelotów, czyli jednym słowem
"freedom!"

... i dochodzi głos prawdy!!
By w zyciu umiec rozgoscic sie w tym, co jest TERAZ!!


...odnalezc chwile... zamknac oczy ale jednoczesnie zobaczyc!!



co jest naprawde"moje" :)

zamiast ciagle powtarzac "gdzie mam dojsc i co jeszcze osiągnąc" i wiele wiele więcej tego, co produkuje na przyszlosc :"głowa" hahah
...

smieszne te wypociny moje...ale dzis to w nich się własnie rozgaszczam, by zobaczyc zarówno

KONIEC

jak i...

POCZĄTEK!!!!!




[dzięki Dzianna!!!!!]