...dzis szaro i ponuro...
cisza daje wytchnienie
...i budzi niepokoj jutra...
samotnia tego miejsca powraca mnie myslami do dawnych czasow

do miekkiej barwy lampkowego swiatla
do znajomych scian...
do glosow rozmow
do...smiechu i krzyku:)
do nieznajomych ulic tych bezimiennych i... tych bliskich
i do spacerow niby dokads a donikad
tak po prostu...

mysle o marzeniach...
o idealach...
o skladanych w sobie obietnicach
o rozterkach serca i o jego niestrudzonym biciu,
wyniklym z prostego i nie-prostego porywu
o pasjach i realizacjach
o uczuciach i konsekwencjach
o pytaniach i odpowiedziach
o slowach slyszanych...
i tych skrytych...
nigdy nie wypowiedzianych

moje zycie dwubiegunowe sie wydaje...
w szybkim tempie przemierzylo ostatnie pol roku,
i ...zatrzymalo sie w czasie jednoczesnie
Teraz z kazdym dniem ....blizej siebie
blizej tego, co moje,
i tego co niewiadome
...i choc cala JA juz wybiegam w sobie, by znów zyc swoim zyciem
to uczucie we mnie nie koi do konca...
pozostawia slad nostalgii...i cien tajemnicy...

...moje miejsce na tym swiecie....