Friday, January 19, 2007

She-in-me
Jak...
Wyczekiwanie...
Jak...
Pragnienie...
Jak...
myśl błądząca po głowie w poszukiwaniu odpowiedzi na swe rozterki
Jak...
dramat i romans
Jak...
subtelność i kochanie zamieszkałe w jednym ciele na znak pojednania
Jak...
zmienność wirująca w nastroju by nadać kobiecości sens
Jak...
piękno którego nie widać by móc czuć
Jak...
ofiarowany dotyk składający się na całość...
Jak...
SHE
Dzis tak jakos klimatycznie...

5 comments:

Anonymous said...

wow!!!!!tyle powiem:)

Anonymous said...

lubię jak klimaty sie wedrą i przedzierają myśli powodując ich zatrzymanie.....

Anonymous said...

mniamusnie sie zrobilo...:)
i juz nawet :smoku: wstyd napisac haha..:)
to chyba najlepsza rzecz jaka napisalas.. niewinna, kokietujaca i czarujaca SHE..:)
PS. a czy sa tu w tym komentarzu minki tak zebym mogla dodac moje wytrzeszczone oczy w podziwu..:)hhe
cmok

Anonymous said...

haha wlasnie sobie wyobrazilam ten wytrzeszcz oczu haha
a tak na marginesie ciesze sie ze znow tu jestes morusco:)
bardzo lubie twoje komentarze!!

Anonymous said...

mamut ty sucharku nie zatrzymuj sie za dlugo bo oszalejemy! haha buziaczki