Thursday, January 25, 2007

...to trust myself...

I believe I can touch my Soul
discover the land existing deep in me,
in my thoughts
and see the light inspite of darkness...
even if it hurts,
because I'm not afraid anymore
I feel true life at the bottom of my heart,
real me underneath my skin
and I know...
I was meant to love

44 comments:

gianna said...

You'll find a way....:)

Anonymous said...

Beautifull profound thought...I think.

Once upon a time, someone told me (almost)something like this:

"SHE" HAVE STRENGTH(!), only has feeling that she don't have.

I wish a lot of strength to discover everything what is hide profound in You..."Her in You";)

Hold like this. See you:)

she said...

ohhhh, I'm so lucky that I have You Guys!!
strength in me...surley is!!hahah
I'm laughing now:)):

Anonymous said...

o czym wy tu do jasnej ciasnej piszecie bo chyba se slownik zaraz wezme oxfordu (co by zaszpanowac)
a tak serio serio : j'aime tes paroles ma "she".
i sie wam glupio zrobilo..:P
hihi bo teraz i wy nie kumacie ..hahaha

Anonymous said...

Wiele osób jak widać LUBI słowa "SHE", zwłaszcza po angielsku,hehe;)


PS: "Surely" ...jak by co:] hehe

Pozdrowionka dla Emanco(whoever You are;) and of course for "SHE"(I mean "You";)

she said...

ok Mój Drogi Kipku:) widze, ze skrupulatnie wziąłeś sie za "słówka" hehe, więc czas na gramatyke:):)
1 lekcja dla Ciebie:
"SHE HAS A STRENGTH but she feels like she doesn't have it"
hehehe
angielskie pozdrówka:):)

she said...

emanco weź mi to przetłumacz, ten francuski bo nie kumam!!! hehe wiem, ze jestes w tym dobra, lepsza niz google hahah na których tego nie ma! hehe

Anonymous said...

alez mi dopiec she chce .. jakie google? kochana, 9 lat bitych z nosem wszczubionym we francuszczyzne robie swoje :):P
i stac mnie na wiecej !:)hę!

she said...

hahahaha 9 lat!!! za nidlugo ci dyszka stuknie:):)
..no ale tłumacz żesz dziewucho!!

she said...

jestem zniecierpliwiona bo bardzo mnie ciekawi to "francuskie co nieco":):)

Anonymous said...

I like your words my "she"....hehe

Nie takie francuski straszny jak go malują;)

http://babelfish.altavista.digital.com/babelfish/tr?

Anonymous said...

uparciuch ta she.
"kocham twoje slowa ma she" ot tyle to znaczy!

PS. i obdarla mnie z tworczosci no! ah ta smoczyca

Anonymous said...

...i dzięki za lekcje, rzeczywiście brzmi lepiej...a tyle sie głowiłem jak to ugryść;)hehe

Zaniedbałem mój angielski:/Trzeba przyznać.Dlatego ten blog jest poprostu miodzio;) ...thanks to you")

Anonymous said...

alle sie tu ruch zrobił...że ho ho;) a może he he

Anonymous said...

co za babefishe sie tu pojawiaja..cholercia .. dzis to wystrczy neta plug it in i surfrowac w poszukiwaniu wiedzy..
to kipciu (ze tak czule powiem) to rozszyfruj to tym babefishem :
Ce n'est pas le comment mais le pourquoi de vivre, qui fait notre bonheur...
pozdrawiam

ps..prawdzia migrene po fransusku dzis dostalam i cos se na swoim bloczku she po francusku skrobnac az musze ...:)

Anonymous said...

haahhaahahh , ze też nie zajazryłam od razu Kipek jak mi ten francuski przełożyłeś:):):)
widze, żę niezły z ciebie aparat. człowiek się tu dwoi i troi, zeby cos dwujezycznego sklecic, za pomocą główki, a ten w programik klika. Postep widze, postęp!hahhaah

Anonymous said...

widze ze na tym blogu to WYZWANIA się zaczynają!! hahaha, zwłąszcza dla Kipka...
jak nie angielski to teraz francuski!!!! hehe:)

Anonymous said...

Hehehehhehehhe ;)




PS.Dziękuje "Morusco" że tak czule Ty do mnie powiedziałaś:)Ach....

Anonymous said...

ależ proszę proszę...
coż innego jak nie dobroć ludzi łączy:)
zwłaszcza na tak uroczym she blogu:)
cmok i dla ciebie smoczku

Anonymous said...

Tak dla ścisłości;) Z francuskim mam do czynienia tyle co na tym blogu,hehe...ale trzeba sobie w życiu radzić, czyż nie?:]

Grunt że taka konwersacja pobudza do działania:)

Anonymous said...

Na zakończenie, dla wszystkich pytanie konkursowe:

Co to jest "kipowy komentarz"?hehe

Do wygrania pocałunek "smoczycy":)hehehehehe



PS: Szkoda że znam odpowiedź:/

Anonymous said...

Chyba mi coś odbiło, a napewno dzisiejszy obiad,hehee:)


That's over...today")

Anonymous said...

hahhaahah kipek no co ty??? pocałunek smoczycy:):)
rebusy, zagadki nie lada dla nie gadki, jakoś mi sie nie spieszy by smoczyce całować hehe

Ale zabawnie się tu zrobiło!!

Anonymous said...

to jeszcze ja proszę pań i panów tytłem zakończenia:
zagadka rozwiązana:)
bo nie kipowy a kipciowy...

oj smoczku bedziesz mnie całować mniamuśnie musiałam..:)

she said...

a co do komentarza...to KIPU-hehe
tak trzymać!!
taki komentarz na pewno się "opłaca" haha

she said...

hahahaha oj smoku smoku!!! ty młay pieszczochu...haha

Anonymous said...

HEhehhehehhehehehehHEhh

Nie no nie mogłem wytrzymać, musiałem wejść....
....rozkładam sie ze śmiechu...brzusio mnie już boli, plis, kończymy na dziś, hehehe

she said...

hahahaahha....Kipek......nie mogę hahahah
NIE WYTRZYMAM!! to chyba mój rekord komentarzy!
AMEN

Anonymous said...

she-jaki amen!
kipek- jaki koniec!

ja oponuję!...
ja mówię- jeszcze trwajcie:)
ps. bo dobrze się bawię!

she said...

morusco nadajesz sie na "dysputora"!hehe

Anonymous said...

Nie chce nic mówić ale ile ja tu sie ucze nowych słówek hehehhehe.........np. dotychczas znałem przymiotnik "opona" a teraz poznałem już czasownik "oponować....hehehheh a może raczej nioch nioch nioch

Anonymous said...

bo tak miło fraternizować się z wami na tym bloczku:)
buehehehe


ps. a mówiła mamusia,żeby książek dużo czytać... mózgownica się poszerze..
w końcu "takim świat widzisz jakim opisac go potrafisz"

boniu jak mi się dziś sypią z rękawa te złote myśli ..

Anonymous said...

i czemuż jak taka mądra na mym bloczku nie jestem..
chlip chlip:(

Anonymous said...

Nieżle tu sobie dysputujemy, hehhehe

Anonymous said...

Nie "k" a raczej Wasz konfrater "k"


hehehehehh

Anonymous said...

to ja lecę zrobić kopiuj/ wklej gdzie indziej. kumy wiedzą gdzie!
albo przynajmniej jaki odsyłacz napisać:)
bo dziś to rekord komentowania - dysputowania pobiliśmy
cos jak Poniatowskie " twórcze czwartki"
tyle,że u nas sobota:)\
haha

Anonymous said...

Nie ma jak spolegliwe konfraterki;)

Anonymous said...

hehehehhehe

Anonymous said...

czwartki i do tego twórcze...hehehe...dobre

Anonymous said...

no przecie prawdę piszę..
Stasiu w czwartki mózgownicą ruszał a i stół syto nakrywał i kropidłem częstował..

ps. to kto biegnie do monotopolowego:)
hahaha hahaha hahhaa hahahah
już konczę jak bum cykoria
(co ja z tym bum cykoria tak?hmm..?jakąś naleciałość regionalna, co sie odczepić nie chce)
żegnam...

she said...

hahhhahh ja juz prawie sikam ze smiechu!!! "K-jak konfrater i Ty Morusco... ale dajecie!!!

Anonymous said...

ależ my ci she bloga urozmaicamy :)
no i kalorii przy tym mnóstwo spalamy .. ponoć przy śmianiu masa mięśni ust i twarzy pracuje....


. to pewnie i tobie smoczku humor tymi słowami poprawiłam.

a psik a psik na psia kostkę ! smiać się dziś chcemy!

Anonymous said...

Sfariowali...no normalnie sfariowali:-)

she said...

hahahahha
AMEN!!

Dzięki wszystkim za "wszystkie wpisy"! nie ma co! będę mieć co wnukom opowiadać haha