


Ten śmieszny dzień na pewno się „dziś” nie kończy. A przynajmniej jeszcze nie teraz! Jajecznica przeszła juz do historii, pulpy też, moja babka to i tak już legenda, a z Mamutem oszalałysmy na blogach i siedzimy tu do rana tworząc niesamowite historie haha.
Dzięki temu wszystkiemu moja rzeczywistość przestała być taka szara i nawet jeśli wygladam jak kocioł zmiksowanych warzyw albo mielonka z zasmarkanym nosem to i tak parskam ze śmiechu hahaha.
Dzięki Mamut za groszki i arbuzy w mojej wyobraźni! Może to właśnie przez nie kupilam dziś.... syropek dla dzieci do lat 6 !!! Wybrałam go sposród 100 innych możliwości myśląc, że kupuje cos na grype!!!
Z taką wyobraźnią na pewno się wylecze hehehehe!!! A przynajmniej nie umre!
Jak tak dalej pójdzie Mamut to zamiast bryki kupimy TAXI albo bedziemy brykac na
nogach hahah
5 comments:
normalnie padam jak cie czytam hehehehehehehehehehehehehehehhhe tylko na moment bo jedziemy do urologa tylko tego od moczu a nie od....hehehehe
hahahahaha, mamut jak ty juz cos wymyslisz.... hahaha
i jak milo jak jasniej...na twym blogu:)buzki:)nie mialam jak odebrac...
telefonu od ciebie oczywiscie bo widze ze mi urwalo tą wiadomość mozę przez to ze tak długo czekałam do urologa jeeee
hahahhahahah wiem wiem mamucie!
Post a Comment