...tak niewiele...

Tak niewiele trzeba...
by poczuć znów życie między palcami,
smak miłości na ustach, a serce widziec oczami wyobraźni!
Tak niewiele trzeba...
by dotyk stał się namacalnym dotykem,
dłonie ugłaskały miękkie włosy spragnione kochania,
a rysy twarzy zamalowały się rozkoszą, wypełniając całą skrytą przestrzeń Tajemnicy i Porządania !
Tak niewiele trzeba...
by znów czuć się Piękną, Otwartą, Wrażliwą
i odkrywać w tym nieograniczone pola wolności, oddechu, wytchnienia...
a rysy twarzy zamalowały się rozkoszą, wypełniając całą skrytą przestrzeń Tajemnicy i Porządania !
Tak niewiele trzeba...
by znów czuć się Piękną, Otwartą, Wrażliwą
i odkrywać w tym nieograniczone pola wolności, oddechu, wytchnienia...
Poprostu normalności :)
Wybiegam na zewnątrz w poszukiwaniu Czerwonego Księżyca rozgrzanego od bicia Mojego i Twojego serca!
"ihrwa"
12 comments:
Tak niewiele trzeba...a nasze oczy maja niekiedy -6 dioptrii i tego nie dostrzegają...
A oczy wyobraźni chyba trzeba niekiedy zamknąć i spojrzeć z odwagą i nadzieją w rzeczywistość...
Powodzenia w poszukiwaniu i odkrywaniu...tego wewnętrznego "ja".
I H R W A :)mmmm lepiej bym tego nie napisala mamut:*
a co do kipka...hm niezly z ciebie poeta:)
...ludzie nie dostrzegają bo potrzebują czasu...
zeby dojrzeć, żeby dostrzec nie tylko to co widoczne dla oczu ale też i dla serca.
A wyobraźnia...łatwiejsza do uniesienia, ale tak jak piszesz czasem "mało rzeczywista"
ty sliczna smoczyca się zrobiłas!!
no tak florydy klimacik sprzyja! haha
morusko dobrze, że mnie poznałaś!! haha..
sprzyjają ale zakupki:)hehe
Suchar...i kto to mówi hehe;)
Dajmy czasowi czas...ale miejmy oczy otwarte.
hm... nie wiem co napisac. To co przeczytałam dzis na twej stronie wywołało u mnie tesknote... bo mnie skolei towarzyszy droga krzyzowa w dążeniu do osiagnięcia podobnego stanu, sa momenty w których zastanawiam sie czy to bedzie wogóle mozliwe... Poczułam jednak tez ogromna radosc, bo doswiadczasz teraz fantastycznego stanu:):) łap go ile wlezie:):) i nie puszczaj:)
hm... nie wiem co napisac. To co przeczytałam dzis na twej stronie wywołało u mnie tesknote... bo mnie skolei towarzyszy droga krzyzowa w dążeniu do osiagnięcia podobnego stanu, sa momenty w których zastanawiam sie czy to bedzie wogóle mozliwe... Poczułam jednak tez ogromna radosc, bo doswiadczasz teraz fantastycznego stanu:):) łap go ile wlezie:):) i nie puszczaj:)
kurcze ja to zawsze cos nacizne ze dwa razy:)
hahaahha asienko:) dzieki ze tu jestes!!nawet dwa albo trzy razy:)
A TEN STAN....
jak wsłuchasz sie w siebie, w tą wypełnioną po brzegi "cisze" serca...zobaczysz, że ...jest w Tobie nawet więcej!
całuje:*
Post a Comment