Monday, February 12, 2007


...tak niewiele...


Tak niewiele trzeba...
by poczuć znów życie między palcami,
smak miłości na ustach, a serce widziec oczami wyobraźni!

Tak niewiele trzeba...
by dotyk stał się namacalnym dotykem,
dłonie ugłaskały miękkie włosy spragnione kochania,
a rysy twarzy zamalowały się rozkoszą, wypełniając całą skrytą przestrzeń Tajemnicy i Porządania !

Tak niewiele trzeba...
by znów czuć się Piękną, Otwartą, Wrażliwą
i odkrywać w tym nieograniczone pola wolności, oddechu, wytchnienia...

Poprostu normalności :)


Wybiegam na zewnątrz w poszukiwaniu Czerwonego Księżyca rozgrzanego od bicia Mojego i Twojego serca!

"ihrwa"

12 comments:

Anonymous said...

Tak niewiele trzeba...a nasze oczy maja niekiedy -6 dioptrii i tego nie dostrzegają...
A oczy wyobraźni chyba trzeba niekiedy zamknąć i spojrzeć z odwagą i nadzieją w rzeczywistość...

Powodzenia w poszukiwaniu i odkrywaniu...tego wewnętrznego "ja".

Anonymous said...

I H R W A :)mmmm lepiej bym tego nie napisala mamut:*

Anonymous said...

a co do kipka...hm niezly z ciebie poeta:)

Anonymous said...

...ludzie nie dostrzegają bo potrzebują czasu...
zeby dojrzeć, żeby dostrzec nie tylko to co widoczne dla oczu ale też i dla serca.
A wyobraźnia...łatwiejsza do uniesienia, ale tak jak piszesz czasem "mało rzeczywista"

Anonymous said...

ty sliczna smoczyca się zrobiłas!!
no tak florydy klimacik sprzyja! haha

Anonymous said...

morusko dobrze, że mnie poznałaś!! haha..
sprzyjają ale zakupki:)hehe

Anonymous said...

Suchar...i kto to mówi hehe;)

Anonymous said...

Dajmy czasowi czas...ale miejmy oczy otwarte.

Anonymous said...

hm... nie wiem co napisac. To co przeczytałam dzis na twej stronie wywołało u mnie tesknote... bo mnie skolei towarzyszy droga krzyzowa w dążeniu do osiagnięcia podobnego stanu, sa momenty w których zastanawiam sie czy to bedzie wogóle mozliwe... Poczułam jednak tez ogromna radosc, bo doswiadczasz teraz fantastycznego stanu:):) łap go ile wlezie:):) i nie puszczaj:)

Anonymous said...

hm... nie wiem co napisac. To co przeczytałam dzis na twej stronie wywołało u mnie tesknote... bo mnie skolei towarzyszy droga krzyzowa w dążeniu do osiagnięcia podobnego stanu, sa momenty w których zastanawiam sie czy to bedzie wogóle mozliwe... Poczułam jednak tez ogromna radosc, bo doswiadczasz teraz fantastycznego stanu:):) łap go ile wlezie:):) i nie puszczaj:)

Anonymous said...

kurcze ja to zawsze cos nacizne ze dwa razy:)

she said...

hahaahha asienko:) dzieki ze tu jestes!!nawet dwa albo trzy razy:)
A TEN STAN....
jak wsłuchasz sie w siebie, w tą wypełnioną po brzegi "cisze" serca...zobaczysz, że ...jest w Tobie nawet więcej!
całuje:*