....dzis nie moglam sobie znalezc miejsca tutaj!! normalnie schowałabym sie w najmniejszą szczelinę!! Kazzdy byle drobiazg draznił mnie na odleglosc!! jak nie konto w banku zamknietę, to karta zablokowana, ID nie takie, brama zepsuta, cisza na około jak na pustyni, nie ten kolor, nie ta spódnica, oszaleć można!!!!

...juz czasem nie wiadomo co z sobą zrobic.
27 comments:
i męczy cię wszystko, nie umiesz znaleźć odpowiednich słów do okreslnia tego co czujesz jednocześnie pragniesz być zrozumiana i najlepiej niech ktoś inny zajmie się resztą...nikogo jednak nie ma..a jak jest to tylko w namiastce, która też cię zaczyna drażnić!dość tej pustyni!dość rozdarcia...heh witamy w świecie caregovera...:(ale żeby nie było tak negatywnie bardzo, to niesamowite, gdy podobnie odczuwamy, daje mi to mniejsze poczucie osamotnienia...:)
Podoba mi sie to" WITAMY W SWIECIE CARE GIVERA!!" DOKŁADNIE!
i masz racje...jakakolwiek namiastka zaczyna mi doskwierać!
CHOLERNIE JUŻ TĘSKNIE!!
MAM DOŚĆ SIEDZENIA W CZTERECH SCIANACH, I ROBIENIA WSZYSTKIEGO SAMA!!
ENOUGH!!!!
ENOUGH MEANS ENOUGH!!!!!!!!!
O kurcze...bliźniaczki syjamskie...Czytając wpis,zanim dotarłam do komentarzy,tak sobie właśnie myślę,że jakbym Asie czytała...Przytulam i całuję! :-*
tak się składa, że akurat mieszkamy "prawie tak samo", robimy :prawie to samo" i odczuwamy to samo!! hha
Ives przyłaź tu i nie chowaj się!!!! hahaha
Śpię...ZzzzZZZzzz ;-)
poczekajcie laseczki jak wam ktos powie: "witamy w rzeczywistosci polskiej".
to dopiero bedzie zong!
hhahahahhaha powialo optymizmem marusco:)czyzby z autopsji?haha moze i ktos tak powie...:)ale....ja sobie powiem wtedy WITAJ MOJE ZYCIE!JAKKOLWIEK ALE WLASNE!!!
Dzien dobry...witamy i pozdrawiamy z rzeczywistości polskiej...;-) Klimat umiarkowany,chwilami zmienny,deszcz zacina,ciemno jak tam,chłodno...ale wiosna idzie;-)
Gianna...jakiekolwiek,ale własne?Hm...ciasne,ale własne?:-) Hihi,tak mi się skojarzyło.Przy czym ciasne wcale nie znaczy tego,co teraz znaczy;-)
:-*
No no, znam ten ból z "nie tą spódnicą"..hehe:)
A tak na serio, to tak po prostu zagadałem,
żeby nie było że zapomniałem...o i Tobie;)
Posdrołienia.
/-/kipek
W sensie: "...i o Tobie"
dzieki za informacje hihi:)
Kipek Kipek:-)
kipek w spódnicy no no:)hahahaha
A do tego w nie tej spódnicy;-)
hahahahahaha, oj ludziska, i właśnie za tym tesknie!! za glupotkami, luźnymi rozmowami, żartami od byle czego, no i wiosnąąą!!!!!!!!!
Ale sobie słodzisz "ivesko fajna" hehe
A co Gianno, nie widziałaś nigdy faceta w spódnicy?hehe:)
Znam kogoś kto zawsze może się w nią ubrać hehehehe
Tylko dajcie mi jeszcze dudy szkockie:]
Kipek,no muszę sobie słodzić skoro nikt inny tego nie robi;-) Bo ja taka prawie samowystarczalna jestem...hihi;-)
A poza tym chciałam powiedzieć,że bardzo to lubie,jak się tu takie rumakowanie zacznie...tak miło rodzinnie się robi znów:-)
:-*
A będzie kiedyś iveska wierzgająca? hehehe
Ewa,Ty tak z tą samowystarczalnością nie przesadzaj bo może to być w przyszłości nie bezpieczne;)
Tak sobie myśle czym by Ci tu posłodzić..hmm....a jak powiem że pięknie sobie dziś nawinęłaś papiloty.... to będzie? hehe
Hahahahahaha,myślę,że to najpiękniejszy kłamiący komplement,jaki w życiu słyszałam:-)
Z samowystarczalnością....zależy kto o czym myśli;-)
Ps.Ale dziko przeczytać tu Ewa...dziko=strasznie miło:-)
"I'm singin' in the rain, just singin' in the rain, What a glorious feeling, I'm happy again...":)
Zamknąłem sesje:))
A co tam u Ciebie SHE....mów mi na ten tychmiast;)
Posdlafiam:]
całe życie z wariatami:)hhaha
hahahhaheehheeh
Post a Comment