Saturday, February 3, 2007



Pozwólcie, że „Coś” wam opowiem….



...czasem trudno „To” wyrazić w słowach…


...czasem chwila milczenia mówi więcej i ....dosyć,


...czasem wystarczy kanapka "gigant" z chlebka domowej roboty:)

...albo poprostu kubek dzielonej wspólnie kawy, nawet jeśli smakuje jak mieszanka ..

zeszłorocznego błota,



...czasem nawet złość usłyszana w słuchawce nie przeszkadza, bo i po co:)

... czasem parę godzin wydaje się jak jedna chwila!


....i wiecie dlaczego..?

...bo tym „Czymś” jest prawdziwa PRZYJAŹŃ!!!














14 comments:

Anonymous said...

Gdzieś tu przeczytałam o jakimś bucu,ale nie rozumiem dlaczego:-)
No i no...z tymi laskami,to niezłe z Was laski;-) Wariatki stare,hihi:-) :-*

Anonymous said...

witam:)
...juz z krakowka ukochanego !
alez mi sie tesknilo za wami kumy!
pieknie wygladacie..:)
cmok

Anonymous said...

oooooooo morusko!!!!!stara kumo:)Ty już kraków ugosciłaś! a my dalej tyłki grzejemy na Florydzie, :*

Anonymous said...

hehe jak sobie przypomne to błoto...ble heheh i jeszcze tych wszytskich staruszków na drogach hehe tworzyc db z toba nowe :)

Anonymous said...

A ciekawi mnie skąd wy wytargałyście te spodnie na narty?He?Chyba,że tak awaryjnie wozicie ze sobą na wszelki wypadek...bo człowiek,to nigdy nie wie,gdzie wyląduje:-) Hihi,kubek zeszłorocznego błota;-)
Dobrze mi tu z Wami!!!Buźki!:-)

Anonymous said...

spodnie to dar od "natury" haha, tej nowojorskiej co sie zakupy nazywa!! a tak przy okazji to" bankrut sie nazywam" haha

Anonymous said...

Bankrut,ale nikt Ci nie powie,że z gołym tyłkiem musisz chodzić...przynajmniej będziesz miała eleganckie wyjściowe spodnie narciarskie;-)

Anonymous said...

iveska ty to masz pisane hehehe

Anonymous said...

Iveska to ma nastukane się mówi;-) W sensiu stuknięcia i stukania w klawisz;-) Hihi...normalnie Gada mi się tak głupio,bo musiałam wstać w tym środku nocy dla mnie i normalnie mam na egzamin jakiś iść,jak ja jeszcze się nie obudziłam:-) Ale co tam;-) :-*

Anonymous said...

Taa,księżniczki obie myślą,że wkleiły parę zdjęć,to od razu miesiąc nie trzeba bloga uzupełniać...pewnie,lenie śmierdzące;-)

Anonymous said...

hahhhahahahahaha, a to dobre, ahah a co! niech sobie ludziska na nas popatrzą!! bo jest na co! hehe

Anonymous said...

No tak,jest na co...jak to Asia dziś mówiła-Ameryka Wam służy,hihi,a już Ją zapytaj co to znaczy;-)

Anonymous said...

Iveska ty to jak Nowy Jork....
miasto, które nigdy nie śpi:):)
więc nowy post jest dla ciebie....:)

Anonymous said...

rzeczywiście pięknie wyglądacie dziewuszki:)mig