Thursday, March 1, 2007

Alarm!!!!!!

...jak rzekł pan strazak.... FIRE!!!

Miesiąc marzec rozpoczął się niespodzianką hahah...dosc glosną w swej istocie!!
godzina 7.37 na zegarku...
zwlekam sie z mego twardego i niewygodnego łozka, z zamknietymi oczami maszeruje do łazienki, zeby obudzic me gałki oczne spragnione jeszcze snu.
idę do kuchni zrobic kawę, szukam znów filtrów , wciąz prawie slepa ):)i kiedy je znajduję słyszę ten przeraźliwy dzwięk... i obcy głos roznoszący się po calym mieszkaniu:
ATTENTION PLEASE, ATTENTION PLEASE
There's been a fire alarm reported in this bilding....bleebleeblee
..mielismy sie ewakuowac z mieszkania, tak więc...
załozylam bluze na siebie, wziełam aparat i w mej pociesznej pizamie poszlam po babke, zeby wyjsc w kierunku schodów i co widze....
moja droga babeczka jakby nigdy nic przebiera się, i oznajmia mi, że ona musi jeszcze makijaz nałozyc hahahaahah
hahahahahahahahahah
to nic, ze reszta mieszkanców byla w samych szlafrokach, moja 93 letnia babeczka musiała przeceiz jakos wygladac hahahahaah

daje słowo, gdyby nie fałszywy alarm splonełabym przy niej zywcem....ale w ciuchach!!!! hahahaa
co za poranek!!!

11 comments:

Anonymous said...

hehehe a to ci dopiero:)
Pozdrowienia dla babci:]

Anonymous said...

Hm...troszkę wstyd się przyznać,ale rano mam podobne założenia jak ona,hihih;-) Kiedy jestem sama rano,to można pukać,dzwonić...ja nawet nie sprawdzam kto puka aż nie będę ogarnięta i ubrana.No telefon czasem odbiorę mimo wszystko,ale nic więcej;-)
Tak więc She...wariaci otaczają mnie,hehehehe;-)
Buziaki!

Anonymous said...

znam skądś te alarmy:)haha mam za sobą już dwa:)hahahahah buziaki!:)ale babeczka nieźla ahahahaha a Ty tez:)haha aparat wziela:)hihih ot się nazywa dusza reportera! hahaha

Anonymous said...

hahahahahaha, no wlasnie tez sobie uswiadomilam ze zadnych dokumentow, nic, tylko aparat i pizama hahahhh, szkoda ze jeszcze gazety nie wzielam:):)

Anonymous said...

To musi być piękna piżama;-)

Anonymous said...

w jakim wy swiecie zyjecie? ta aparat, ta makijaz jak na wybieg? i pewnie z kawka w dloni:)ha ha
a alarm?
ja bym pierwsza byla na zewnatrz chocby naga! ha ha ha ha
ps . choc w sumie?hmm..?
co cenniejsze szmatki bym wziela no i buty !moje buty:)

Anonymous said...

Buahahahaha,widzę że niezły zestaw księżniczek na tym blogu;-) Ale miło,że nie tylko ja mam te no...zboczenia;-)

Anonymous said...

ach kobiety kobiety:) hahaha jak dobrze być jedną z nich i nie podążać zawsze ze logicznym myśleniem! kobiety stałe w swej zmienności!:)

Anonymous said...

hahahhahaahahahahhahhha, jak widac piekno kobiety tkwi w jej niezrozumialej naturze i czasem nijak sie ma do logiki...

a pizama...gacie za duze o dwa numery!!! "sleepy dog" na plecach no i..czerwona hahah

Anonymous said...

hahahahahaha juz sobie to wyobrazilam hahaha ale z aparatem to sie liczy hahah:)

Anonymous said...

To całkiem całkiem ta piżamka...taka hm sexy;-)